Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows - Moja Lady Jane


Zastanawialiście się czasem jak potoczyłoby się Wasze życie gdybyście podjęli jedną z setek decyzji troszkę inaczej niż to zrobiliście? Albo jak potoczyłyby się losy świata gdyby wydarzenia, które znamy tylko z książek historycznych miały troszkę inny kształt. Co by było gdyby... no właśnie. Chyba to właśnie pytanie kołatało się w głowach autorek powieści Moja Lady Jane - Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows, które postanowiły "troszkę" zmienić historię. Co z tego wyszło? Koniecznie musicie się przekonać :)
Lady Jane czyli Joanna (Jane) Grey to postać historyczna. Żyła w latach 1537-1554. Znana była z tego, że zapisała się w historii jako najkrócej panująca królowa brytyjska. Objęła bowiem panowanie aż na 9 dni. Napisałam, że była znana ale chyba niezbyt wielu z nas o niej słyszało, szczególnie że wielu historyków zapomina o umieszczeniu jej w poczet królów brytyjskich. Lady Jane była postacią tragiczną, w wyniku intryg swojego teścia Johna Dudleya została proklamowana na królową po śmierci króla Edwarda VI. Do koronacji nie doszło ponieważ przyrodnia siostra Edwarda Maria (znana jako Krwawa Merry) upomniała się o tron. Jane wraz z mężem i teściem zostali pojmani i w konsekwencji straceni. To duże uproszczenie tej historii ale tam gdzie chodzi o władzę wygrywa ten, kto nie ma skrupułów a gdy do tego dodać religię... historia świata a także współczesne czasy są pełne podobnych przykładów.

Może dlatego autorki przeprowadziły własne "badania" i postanowiły zrobić eksperyment, w którym losy Lady Jane potoczyły się trooooszkę inaczej a wszystko okrasiły odrobiną magii? 

Mamy więc Anglię w czasach Tudorów, która jest podzielona na dwa obozy Eðianów (czyt. ewianów) czyli magiczne istoty, ludzi zmieniających się z zwierzęta i ich zaprzysięgłych wrogów czyli Nieskalanych. Poznajemy Jane, 16-latkę, kuzynkę i przyjaciółkę króla Edwarda VI. Ten jest bardzo chory... zostały mu miesiące a może dni życia, umiera bowiem na ksztusicę. 
Edward jest zwolennikiem Eðianów i za namową swojego zaufanego doradcy Johna Dudleya chce przekazać koronę w ręce Jane i jej męskich potomków zamiast Marii zaprzysięgłej Nieskalanej, przyrodniej siostrze, która powinna być naturalną spadkobierczynią korony. 
Jane zostaje zmuszona do ślubu z Giffordem Dudleyem, młodszym synem Johna. Skądś w końcu muszą się wziąć Ci męscy potomkowie. Jane, mimo iż wie, że tak naprawdę nie ma nic do gadania nie jest zadowolona ze ślubu. Nad życie kocha tylko jedno, książki a jej największym marzeniem jest zostać Eðianką. Wie jednak, że musi być posłuszna królowi. Sytuacji nie poprawia jednak fakt, że nie zna swojego narzeczonego a od jego brata dowiaduje się o tym, że od lat prowadzi hulaszcze życie. Gifford wie za to tylko tyle, że jego przyszła żona cały czas siedzi z nosem w książce z czego wnioskuje, że ukrywa w ten sposób swoją mocno przeciętną urodę, żeby nie określić tego dosadniej.
Plotki i tajemnice sprawiają, że gdy dochodzi do ślubu żadna ze stron nie jest zadowolona. Gifford doznaje szoku widząc przed sobą piękną, rudowłosą dziewczynę. Swoje zaskoczenie ukrywa jednak za maską niezadowolenia. Jane, która spodziewa się ujrzeć przeciętnej urody młodzieńca w wielkim kinolem, który jest cechą charakterystyczną jego rodu również jest zaskoczona. Ślub i wesele upływa więc w kiepskiej atmosferze, sprawy nie ułatwia fakt, że Gifford się upija i w trakcie nocy poślubnej kiedy miał wyjawić żonie tajemnicę zasypia a rano okazuje się, że jest... koniem. 
Zaskoczenie, niedowierzanie, złość a może i zazdrość sprawia, że sytuacja między nowożeńcami staje się jeszcze gorsza. Nie pomaga też fakt, że Edward umiera a Jane zostaje koronowana na królową. I tu się dopiero zaczyna...

Jeśli lubicie książki historyczne a historię traktujecie naprawdę poważnie nie sięgajcie po tę książkę, po co już od pierwszych stron oburzać się, że ktoś tak haniebnie potraktował historię. Jeśli jednak lubicie się pośmiać, potraficie popatrzeć na historię trochę inaczej i uwielbiacie przygody i romantyczne historię Moja Lady Jane na pewno przypadnie Wam do gustu. 
Autorki napisały świetną książkę, zabawną, lekką, o wartkiej akcji. Dla mnie czytanie tej pozycji było niezwykła przyjemnością. Dawno nie czytałam tak fajnej (ponoć to słowo wcale fajne nie jest) książki. 
Bardzo żałuję, że mam tę lekturę już za sobą i mam ogromną nadzieję, że autorki pokuszą się o kolejny "gwałt" na historii. Wyszło im to bowiem doskonale. Szkoda, że losy prawdziwej Lady Jane nie mogły się tak potoczyć.
Autorki: Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows
Tytuł oryginalny: My Lad Jane
Tłumaczenie: Maciej Pawlak
Wydawnictwo:SQN
Data premiery: 2017-07-19
ISBN 978-83-65836-18-2
Ilość stron: 400
Moja ocena: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram